Strona główna · bloguję · Oldschool zza wschodniej granicy

Oldschool zza wschodniej granicy

Czy ktoś pamięta słynne jeszcze kilkanaście lat temu przenośne gry, składające się z małego czarno-białego ekranu, kilku przycisków, tylnej metalowej podpórki i plastikowo-metalowej obudowy?
zegarki na rękę
Nie miały one specjalnie wyszukanej nazwy, stąd przylgnęło do nich określenie „ruskie gry”, bądź „gry z ZSRR”. Najpopularniejszymi aplikacjami były gry strzelanki, gry sportowe oraz zręcznościowe. Nietrudno zatem zgadnąć, skąd pochodziły. Wiele osób żyjących w ówczesnych czasach nie kryło zaskoczenia, jak naszym wschodnim sąsiadom udało się stworzyć tak małą, przenośną konsolę dającą tak wiele przecież frajdy. W dzisiejszych czasach omawiane gry traktowane są już jako kultowe zabawki. Co ciekawe – nawet przeszukanie ofert zawartych na internetowych portalach aukcyjnych nie daje gwarancji ich zdobycia. Ciekawe, jak kilkanaście lat temu zareagowałyby dzieciaki widząc multimedialną konsolę, których dzisiaj pełno na rynku, szybkiego peceta czy choćby zegarki na rękę, które potrafią mierzyć puls, odtwarzać filmy wideo czy darmowe mp3. Moda na wszelki oldschool ciągle trwa. Szkoda jednak, że swoim zasięgiem nie objęła wspomnianych wynalazków rosyjskiej myśli technicznej. Może jest jeszcze czas, by to zmienić?

04.08.2010. 12:15